OPOWIEŚCI Z NARNII: SREBRNE KRZESŁO! (ROK Z NARNIĄ - V/XII) format opinii #13



Eustachy Klarencjusz Scrubb, kuzyn rodzeństwa Pevensie, otrzymuje - od samego Aslana - misję powrotu do Narnii. Towarzyszyć będzie mu Julia Pole, koleżanka z Eksperymentalnej Szkoły. Razem wyruszą w podróż, której celem stanie się uratowanie Riliana, syna Kaspiana X.     




C. S. Lewis, właściwie Clive Staples Lewis (1898-1963), brytyjski pisarz, filolog oraz wykładowca uniwersytecki. Jego ojciec Albert był prawnikiem, a matka Florence córką anglikańskiego pastora. Podczas I Wojny Światowej wstąpił do armii. Wraz z końcem wojny, podjął studia na Uniwersytecie w Oxfordzie. Swój powrót do wiary chrześcijańskiej, co ma ogromny wpływ na jego twórczość, zawdzięcza rozmowom z J. R. R. Tolkienem oraz Hugo Dysonem (w ramach spotkań społeczności literackiej, pod nazwą Inklingowie), a także literaturze George'a MacDonalda. Swoją przemianę opisuje w autobiografii "Zaskoczony radością". W 1951 r. ukazuje się pierwszy tom "Opowieści z Narnii" zatytułowany "Lew, czarownica i stara szafa", który to przyniósł mu ponadczasową sławę. * 




Jeśli czytamy "Opowieści z Narnii" w kolejności tzw. klasycznej - zauważymy, że jest to pierwszy tom, który nie opowiada już w żadnym stopniu historii rodzeństwa Pevensie. Clive Staples Lewis już w poprzedniej części: "Podróży Wędrowca do Świtu" włożył wysiłek, aby nas do tego przyzwyczaić. Nie ma jednak sensu podnosić głosów oburzenia, które często można przeczytać w recenzji tego tomu, ponieważ "Opowieści z Narnii" mają opowiadać właśnie o Narnii i niekoniecznie zawsze z tym samym zestawem bohaterów. Niemniej jednak pozostaje lekki niedosyt - bo jak C. S. Lewis lubi odwoływać się do swoich poprzednich książek i ich bohaterów - tak w "Srebrnym Krześle" nie znajdziemy takich easter eggów. Na szczęście w kolejnych tomach będzie sentymentalniej.     

Eustachy oraz Julia uczęszczają do koedukacyjnego gimnazjum, nazywanego przez narratora "Szkołą Eksperymentalną'. Lewis na kartach powieści nie szczędzi gorzkich słów w tym temacie. Gimnazjum koedukacyjne uważa za coś dziwnego, nienaturalnego i w gruncie rzeczy złego i niemającego szans na sprawdzenie się. No cóż, z perspektywy lat widzimy jak bardzo Lewis się pomylił. Jak się wszystko pozmieniało! Dzisiaj, wręcz szkoły niekoedukacyjne są ewenementem i mogą budzić zdziwienie. Autor na każdym kroku wbija szpilę takiemu modelowi nauczania, a w finale historii wysyła dyrektorkę tej szkoły do parlamentu, jako symbol największej zniewagi. Przynajmniej, postrzeganie parlamentarzystów przez obywateli nie uległo zmianie. I to na przestrzeni tylu lat i niezależnie od kraju. Nie sądzę, żebym za dzieciaka zwrócił na to uwagę.




Ten tom swoją konstrukcją fabularną przypomina mi tom pierwszy (według kolejności klasycznej). W "Lwie, czarownicy i starej szafie" rodzeństwo Pevensie uciekało z naszego świat do Narnii przed II Wojną Światową. W "Srebrnym Krześle" Eustachy i Julia uciekają z naszego świata do Narnii przed szkolnymi chuliganami, bo jak nas informuje narrator - winna temu jest "Szkoła Eksperymentalna", ale to już wiemy. 

Julia Pole i Eustachy Scrubb są głównymi bohaterami tej historii. To na ich barkach spoczywa odszukanie księcia Riliana, syna Kaspiana X. Tak, to ten sam Kaspian, co z tomu drugiego i trzeciego. Tylko, że trochę starszy. No dobra, sporo starszy! Bo jak wiemy, w Narnii czas płynie inaczej. Tak więc, staruszek Kaspian powoli zbliża się ku tamtemu światowi, a jego jedyny potomek dawno temu zaginął. Aslan przekazuje Julii Pole wskazówki, dzięki którym odnajdą królewicza Riliana. Po naradzie ze sowami (na "Sowim Sądzie") wyruszają w podróż ku Północy Narnii, ale nie sami. Pomagać im będzie osobliwy błotowij - Błotosmętek. 

Jak sądzicie, podołają w misji? C. S. Lewis trzyma czytelnika w napięciu aż do samego końca! I mimo lekko nużącego początku, zabawa i dreszcz niepewności gwarantowane!

W "Srebrnym Krześle" najbardziej spodobały mi się dwie postacie, a jednocześnie ta sama dwójka bohaterów najmocniej działała mi na nerwy. Mowa o wspominanym już Błotosmętku oraz Pani w Zielonej Szacie. Błotosmętek (jak sama nazwa wskazuje) należy do wiecznych pesymistów, czarnowidzów i zrzęd. Powiem tak, Smerf Maruda u widzów wzbudza ogrom sympatii, ale na dłuższą metę byłby trudny do życia. I podobne odczucia miałem, co do Błotosmętka. Zwłaszcza, że słuchałem audiobooka. I skądinąd genialny Jerzy Zelnik, tak dobrze odwzorował tą postać, że gdy miała monolog, chciało się autentycznie wyłączyć nagranie. Błotosmętek absolutnie przekraczał jakiekolwiek przyjęte normy zrzędliwości. Natomiast, Pani w Zielonej Szacie była odpowiednikiem Białej Czarownicy z pierwszego tomu "Opowieści z Narnii". Ta zielona, tamta biała! Te analogie między tymi dwoma tomami są bardzo wyraźne. Kolejny dystyngowany czarny charakter, który nie brudzi zbrodnią własnych rąk. Jej pomysł na wysłanie Eustachego i Julii na przenocowanie do Łagodnych Olbrzymów był w czystej postaci perfidny. Perfidny, bo Łagodne Olbrzymy spożywali ludzi, ale ogólnie były fajne z nich istoty, powiedzmy...         

Tom czwarty "Opowieści z Narnii" - "Srebrne Krzesło" był pełen przygód, emocji i dobrego humoru. C. S. Lewis utrzymał wysoki poziom, do którego przyzwyczaił czytelnika. Polecam przeczytać, bo zwykle przygodę z Narnią kończymy na tomie drugim: "Księciu Kaspianie" i tym samym rezygnujemy ze zgłębiania tego pięknego świata.                           



Post powstał w ramach cyklu "Rok z Narnią"! (V/XII)





Tytuł oryginalny: The Silver Chair 
Autor: C. S. Lewis 
Gatunek: literatura dla dzieci,  fantasy, literatura przygodowa 
Wydawnictwo: Media Rodzina 
Data premiery: Wielka Brytania,1953 r. 




 format opinii #13 
* Opracowane na podstawie:
https://pl.wikipedia.org/wiki/C.S._Lewis
https://zyciorysy.info/c-s-lewis/
https://mediarodzina.pl/autorzy/258/Clive-Staples-Lewis
OPOWIEŚCI Z NARNII: SREBRNE KRZESŁO! (ROK Z NARNIĄ - V/XII) format opinii #13 OPOWIEŚCI Z NARNII: SREBRNE KRZESŁO! (ROK Z NARNIĄ - V/XII) format opinii #13 Reviewed by Marek Bartłomiej Cabak on maja 20, 2019 Rating: 5
Obsługiwane przez usługę Blogger.